Patronat parafii

Święta Dorota z Cezarei

(wspomnienie 6 lutego)

Przemienienie Pańskie

(święto 6 sierpnia)

Męczeńskie dzieje św. Doroty są opisywane w Martyrologium Rzymskim, spisane przez św. Hieronima: ″W Cezarei, w Kapadocji, rocznica zgonu św. Doroty, dziewicy i męczennicy. Z wyroku Suprycjusza, namiestnika tej prowincji, najpierw dręczono ją na katowni, potem bito ją bardzo długo pięściami, a w końcu skazano ją na ścięcie. Na widok jej męczeństwa nawrócił się do wiary Chrystusowej młody mówca imieniem Teofil. Zaraz też męczono go okrutnie na katowni, następnie ścięto mieczem″.

Św. Dorota żyła najprawdopodobniej pod koniec III wieku. Według tradycji pochodziła z Cezarei Kapadockiej (współczesna Turcja). Opis śmierci Świętej pochodzi z późniejszych czasów. Do męczeństwa dołącza on legendę: Teofil miał zapytać św. Dorotę z ironią, czemu jej tak spieszno do śmierci. Ona miała mu na to odpowiedzieć: “Bo idę do niebieskich ogrodów“. Teofil zakpił wówczas sobie ze Świętej: ″Gdybyś mi z Twoich ogrodów podarowała owoce lub kwiaty wtedy bym uwierzył″. Zaledwie wypowiedział te słowa, zjawił się chłopak z koszykiem najpiękniejszych kwiatów i dorodnych owoców, chociaż była zima. Ta niezwykła sytuacja miała stać się przyczyną nawrócenia Teofila, który po wielu męczarniach został ścięty mieczem razem ze św. Dorotą. Św. Dorota miała ponieść męczeńską śmierć za czasów panowania cesarza Dioklecjana, który urząd ten piastował w latach 284-305. Do zaparcia się wiary namawiały ją dwie odstępczynie: św. Krysta i jej siostra św. Kalista, które widząc jej stanowczość, same wybrały męczeństwo. Zostały związane plecami do siebie i spalone w beczce ze smołą. Celem tortur było wymuszenie na chrześcijanach wyparcia się wiary i odstraszenie innych od przyjmowania jej. Grób świętej Doroty, dziewicy i męczennicy, znajduje się w kościele jej imienia w Rzymie na Trastevere. (za: życiorysy.info)

Ewangelia prowadzi nas wraz z Chrystusem, Piotrem, Jakubem i Janem na górę Tabor. Tam Chrystus przemienił się wobec Apostołów. Jego twarz zajaśniała jak słońce, a szaty stały się olśniewająco białe. Apostołowie byli zachwyceni, choć poznali jedynie niewielki odblask wiecznej chwały Ojca, w której po swoim zmartwychwstaniu zasiadł Jezus.

Greckie słowo metemorfothe oznacza dokładnie: „zmienić formę zewnętrzną (morfe), kształt; przejść z jednej formy zewnętrznej do drugiej”. Chrystus okazał się tym, kim jest w swojej naturze i istocie – Synem Bożym. Przemienienie pozwoliło Apostołom zrozumieć, jak mizerne i niepełne są ich wyobrażenia o Bogu. Chrystus przemienił się na oczach Apostołów, aby w dniach próby ich wiara w Niego nie zachwiała się. Ewangelista wspomina, że Eliasz i Mojżesz rozmawiali z Chrystusem o Jego męce. Zapewne przypomnieli uczniom Chrystusa wszystkie proroctwa, które zapowiadały Mesjasza jako Odkupiciela rodzaju ludzkiego.

Uroczystość Przemienienia Pańskiego na Wschodzie spotykamy już w VI wieku. Na Zachodzie wprowadził ją papież Kalikst III z podziękowaniem Panu Bogu za zwycięstwo oręża chrześcijańskiego pod Belgradem w dniu 6 sierpnia 1456 r. W Polsce święto znane jest od XI wieku.
Przemienienie to nie tylko pamiątka dokonanego faktu. To także nakaz zostawiony przez Chrystusa. Warunkiem naszego eschatologicznego przemienienia jest przemiana duchowa i uparte naśladowanie Chrystusa. Chrystus obiecuje, że będziemy z Nim królować i za Piotrem powtarzać: „Mistrzu, jak dobrze, że tu jesteśmy”. Warunkiem jest to, abyśmy już teraz pamiętali o tym, co dla nas przygotował Bóg, i abyśmy każdego dnia karmili się Jego Słowem i Ciałem. (za: brewiarz.pl)