Patronat parafii

Święta Dorota z Cezarei

(wspomnienie 6 lutego)

Przemienienie Pańskie

(święto 6 sierpnia)

Według tradycji Dorota pochodziła z Cezarei Kapadockiej. Za czasów cesarza Dioklecjana (303-316) miały miejsce prześladowania chrześcijan. Podczas jednego z nich Dorota poniosła śmierć męczeńską wraz z dwiema niewiastami: Chrystą i Kalistą, które próbowały namawiać ją do wyparcia się wiary w Chrystusa. Jednakże pod wpływem Doroty nawróciły się i zostały skazane na śmierć.

Martyrologium rzymskie: „W Cezarei, w Kapadocji, rocznica zgonu świętej Doroty, męczenniczki. Z wyroku Saprycjusza, namiestnika tej prowincji, najpierw dręczono ją rozciągając na katowni, potem bito ją pięściami, a w końcu skazano na ścięcie. Na widok jej męczeństwa nawrócił się do wiary Chrystusowej młody mówca imieniem Teofil. Zaraz też męczono go okrutnie na katowni, a następnie ścięto mieczem”.

Według legendy Dorota, prowadzona na śmierć, modliła się: „Dzięki Ci składam, Przyjacielu dusz, że raczyłeś mnie powołać do swojego raju, do Twoich ogrodów niebieskich”. Teofil z kpiną odezwał się do Doroty: „Żegnaj, oblubienico Chrystusa i przyślij mi jabłek albo róż z ogrodu swojego Oblubieńca”. Odpowiedziała mu: „Tak też zrobię”. Przed śmiercią, podczas modlitwy ukazał się jej mały chłopiec, niosąc w chustce trzy jabłka i trzy róże. Dorota poprosiła go, aby je zaniósł Teofilowi. W chwilę później Dorota poniosła śmierć męczeńską i odeszła do Chrystusa. Chłopiec spełnił prośbę Doroty i zaniósł Teofilowi trzy piękne jabłka oraz trzy cudne róże ze słowami: „Oto dziewica Dorota przysyła ci je, tak jak obiecała, z ogrodu swego Oblubieńca”. Teofil, pełen zdumienia, był bowiem luty, zimno, śnieg, przyjął dary, uwierzył i zawołał: „Zaprawdę Chrystus jest Bogiem”. To głośne wyznanie wiary w Chrystusa stało się przyczyną męczeńskiej jego śmierci. Grób św. Doroty, dziewicy i męczennicy, znajduje się w kościele jej imienia w Rzymie na Trastevere. (za: opoka.org.pl)

Ewangelia prowadzi nas wraz z Chrystusem, Piotrem, Jakubem i Janem na górę Tabor. Tam Chrystus przemienił się wobec Apostołów. Jego twarz zajaśniała jak słońce, a szaty stały się olśniewająco białe. Apostołowie byli zachwyceni, choć poznali jedynie niewielki odblask wiecznej chwały Ojca, w której po swoim zmartwychwstaniu zasiadł Jezus.

Greckie słowo metemorfothe oznacza dokładnie: „zmienić formę zewnętrzną (morfe), kształt; przejść z jednej formy zewnętrznej do drugiej”. Chrystus okazał się tym, kim jest w swojej naturze i istocie – Synem Bożym. Przemienienie pozwoliło Apostołom zrozumieć, jak mizerne i niepełne są ich wyobrażenia o Bogu. Chrystus przemienił się na oczach Apostołów, aby w dniach próby ich wiara w Niego nie zachwiała się. Ewangelista wspomina, że Eliasz i Mojżesz rozmawiali z Chrystusem o Jego męce. Zapewne przypomnieli uczniom Chrystusa wszystkie proroctwa, które zapowiadały Mesjasza jako Odkupiciela rodzaju ludzkiego.

Uroczystość Przemienienia Pańskiego na Wschodzie spotykamy już w VI wieku. Na Zachodzie wprowadził ją papież Kalikst III z podziękowaniem Panu Bogu za zwycięstwo oręża chrześcijańskiego pod Belgradem w dniu 6 sierpnia 1456 r. W Polsce święto znane jest od XI wieku.
Przemienienie to nie tylko pamiątka dokonanego faktu. To także nakaz zostawiony przez Chrystusa. Warunkiem naszego eschatologicznego przemienienia jest przemiana duchowa i uparte naśladowanie Chrystusa. Chrystus obiecuje, że będziemy z Nim królować i za Piotrem powtarzać: „Mistrzu, jak dobrze, że tu jesteśmy”. Warunkiem jest to, abyśmy już teraz pamiętali o tym, co dla nas przygotował Bóg, i abyśmy każdego dnia karmili się Jego Słowem i Ciałem. (za: brewiarz.pl)